środa, 22 lutego 2023

Przodkowie

 

Na moich przodków


Moich przodków zmarłych

Nawlekę na sznurek

Jak paciorki.

Po czym ruszę z nimi

Górami i dolinami

Przed siebie.

Do siebie.

 

Będę moim różańcem zmarłych

Duszę karmić,

Wiedząc niezbicie,

Że dzięki nim

Żyję to właśnie życie.

Nie inne.

 

Złożę w myślach

Modły dziękczynne.

Za każdy dzień.

Za każdą noc.

Za każdy rok.

Za każdy krok.

Za każdy wdech i wydech.

Za błędy, przewinienia.

Za dobre wybory.

Za życie, które raduje i boli.

 

Otulona ich milczącą obecnością

Będę trwać dotąd,

Aż stanę się jak oni,

Kochani moi,

Nicością.

 

2 komentarze:

  1. Czytam po raz kolejny. Coś nie pasuje. Nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe. Bardzo lubię ten tekst, ale też każdy filtruje przez siebie i swoje własne doświadczenia poezję i literaturę w ogóle.

    OdpowiedzUsuń

Prze-moc